OSTATNIE FAKTY Z HISTORII TEATRU STANISŁAWOWSKIEGO

Jeśli Fircyka w zalotach można dzisiaj przeczy­tać z przyjemnością, bez uciekania się do wiedzy o dawnym teatrze, to sztuki lat dziewięćdziesią­tych bardziej nas ciekawią, kiedy je wyobraźnia przywróci ówczesnej scenie, gdy sobie uprzytom- nimy, że Bogusławski tworzył każdą z nich wokół własnej roli, jako aktor. Dominik, Koki, Bardos to jego role, są w nich nie tylko jego słowa, ale była w nich niewątpliwie i jego osobista prawda, rozgrzewająca je tak, jak oddech ludzki rozgrzewa zamróz na szybie, żeby znów przez nią dało się patrzeć na świat. Ostatnie fakty z historii teatru Stanisławowskiego wiele mówią o znaczeniu, jakie zyskał sobie w ciągu trzydziestu lat swego istnienia.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *