PORÓWNANIE EDUKACJI

Freire porównuje edukację z bankowością gdyż kształcenie jest czymś w rodza­ju deponowania wkładu. Beneficjentami są uczniowie, a nauczyciel – deponentem. Zauważmy, że ta metafora wzięta zbyt dosłownie może narazić na niebezpieczeń­stwo potraktowania uczniów jako biernych odbiorców depozytu: majązauważyć, za­pamiętać i powtórzyć. W dodatku mogłoby się wydawać, że to od pedagogów zależy, czy kapitał kulturowy zostanie zdeponowany równo na kontach poszczególnych uczniów.Ludzie z rzadka uświadamiają sobie, jakiego systemu pojęć używają by zorga­nizować świat wokół siebie. W większości przypadków działają i myślą mniej lub bardziej automatycznie, w sposób dla siebie najwygodniejszy. Kiedy jednak zasta­nowią się, jakim posługują się językiem, to okaże się, że znaleźli się w określonym obozie, w którym do organizowania rzeczywistości używa się danego systemu poję- | ciowego (lub metafor). William Pinar i John McNeil mówią o trzech takich szko­łach – obozach, na które dzielą się programiści.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *