ROZLEGŁY SYSTEM AMERYKAŃSKI

Zważywszy, jak rozległy i zróżnicowany jest amerykański system szkolny, powsta­ło pytanie, czy chodzi o to, żeby wszyscy uczniowie pracowali według tego samego programu, czy żeby dochodzili do tego samego punktu. Chyba najbardziej kontrowersyjną propozycję zgłosił John Goodlad. W książce A place calledschool (Miejsce zwane szkołą) radził, by 80-90% programu przezna­czyć na trzon, a pozostałe 10-20% pozostawić do wyboru według uzdolnień i zain­teresowań uczniów. Goodlad powstrzymał się przed zarekomendowaniem określo­nego trzonu, wiedział bowiem dobrze, że wywoła tym jedynie spory i konflikty. Można by wyciągnąć z tego wniosek, że Goodlad chciał umożliwić władzom stano­wym i lokalnym uwzględnienie w programach miejscowych interesów.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *