SZKOŁY JAKO ŹRÓDŁO ZMIAN

Jeśli spojrzymy na szkoły z szerokiej i dalekiej perspektywy, zobaczymy, jak znaczące zaszły w nich zmiany. „Wystarczy pomyśleć o drewnianych ławkach i go­łych deskach podłogi dawnych szkół, a potem o plastykowych stolikach i parkietach szkół w dzisiejszych bogatszych dzielnicach” – pisał Philip Jackson. Wzmocnijmy kontrast i zajrzyjmy do dawnych jednoklasówek: uczniowie w różnym wieku stło­czeni w jednej izbie, nauczyciel za katedrą niby pastor odmawiający dzienną porcję lekcji; bez tablicy i kredy, z ławkami przyśrubowanymi do podłogi, z oknem jako jedynym źródłem światła i… piecem.Za naszego życia szkoły tak bardzo się nie zmieniły. Unruh i Alexander tak pi­szą: „Powierzchowne zmiany, odrębne innowacje, brak całościowego podejścia do zmian”.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *