W CIĄGU KOLEJNYCH LAT

Pod tym względem sytuacja zmieniła się w ciągu następnych lat. Nowy antreprener, Osiński, nie był aktorem. Przybrał sobie jednak do pomocy reżysera w osobie Bonawentury Kudlicza, gorli­wego adepta reguł. Na zewnątrz wysiłki Osińskiego wspierało specjalne towarzystwo, ściśle tajne, swoje recenzje, publikowane od 1815, sygnujące wspól­nym kryptonimem X. Nowy prezes Dyrekcji, Lipiński, był także prezesem towarzystwa. Zgodnie ze swym programem literaci usiłowali wychowywać jednocześnie aktorów i publiczność, pouczając jednych i drugich z rzadką determinacją. Nawet Bogusławski dowiedział się wówczas, że zbłądził idąc w ślady Szekspira i Moliera, „którzy także tłumowi hołdowali”. 

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *