W DAWNIEJSZYM REPERTUARZE

Kompletny pogrom obserwujemy w dawniejszym repertuarze, wśród sztuk, które już były grane. Schiller np. ma w trzydziestoleciu mię- dzypowstaniowym zaledwie dwie premiery. Szekspir pojawia się raz, w 1862, i znowu znika z repertuaru. Nie znaczy to, by trwał w Warszawie Klasycyzm. Przez trzydzieści lat Teatry Warszawskie obywają się po prostu bez tragedii. Jej miejsce zajmuje melodramat, przede wszystkim francuski, ciekawy niewątpliwie, ale z najgłębszym nurtem epoki po­zostający w dość luźnym związku — western czasów Romantyzmu, jak go dziś chętnie badacze nazywają. Ze wszystkich teatrów polskich warszawski przebywał więc doświadczenia Romantyzmu w spo­sób najbardziej powierzchowny.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *