WIELBICIELE SŁAWNYCH AKTOREK

Wielbiciele sławnych aktorek drukowali ulotki z pochwalnymi wierszami i rozrzucali je na widowni. Jeśli sztuka się podobała, „żądano wiedzieć” autora. (Przed premierą nazwisko autora dość rzadko pojawiało się na afiszu.) Nieukontentowanie parteru wywo­ływało sykanie, a w stopniu wyższym gwizdy na „świstawkach” i stukanie laskami. Po przedsta­wieniu tzw. orator wychodził przed kurtynę, przepraszał za usterki i wymieniał tytuł sztuki wybranej na następny dzień. Parter, jeśli mu ten wybór dogadzał, zatwierdzał go oklaskami. W prze­ciwnym razie orator musiał się wdawać w pertrak­tacje, póki najliczniejsza grupa swoimi okrzykami i oklaskami nie narzuciła reszcie swojego zdania. 

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *